Przepraszam, że krótki, ale ten rozdział pokazuje tylko to, jak Niall i Jenny się poznają.
Miłego czytania! =3
__ __ __
Szedłem szybko, tuż przy linii wody. Słońce powoli znikało za horyzontem. Wokół
słychać było monotonny szum morza, a lekki wiatr łagodnie kołysał gałęzie sosen
umiejscowione na wysokim brzegu. Dawno nie było tu tak spokojnie. Odruchowo
spojrzałem na zegarek- powinienem już wracać do domu, ale samotność wyraźnie mi
odpowiadała. Zatrzymałem się blisko mola i zacząłem rozglądać się wokół.
Oddychałem głęboko, patrzyłem na mewy i poczułem się lepiej. Powoli usiadłem na
molo, zdjąłem buty i zanurzyłem strapione nogi w zimnej wodzie. O tak, tego
było mi trzeba! W tym momencie potrzebowałem samotności, nikogo zbędnego obok,
tylko ja. Moje przemyślenia przerwał rozpaczliwy płacz. Szybko rozejrzałem się
dookoła i zobaczyłem małą dziewczynkę topiącą się kilka metrów dalej.
Wiedziałem, że woda tam może być głęboka, bo kilka razy wypływałem tam po to,
by nurkować. Bez chwili zastanowienia ruszyłem na pomoc. Mimo, że było zimno,
błyskawicznie ściągnąłem kurtkę i białą koszulę. W mgnieniu oka rzuciłem się do
wody. Była lodowata. Kiedy cały przemarznięty dotarłem do dziewczynki,
dopłynąłem do brzegu. Położyłem ją na piasku i podniosłem głowę w celu
poszukiwaniu jakiejś osoby, która się nią opiekowała. Właśnie wtedy zobaczyłem te oczy. Nie mogę dokładnie wyjaśnić ich barwy, ale była to zieleń
z domieszką złotego odcienia zachodzącego słońca. W oczach osoby, która była
ich właścicielem, widać było iskierkę szczęścia, a zarazem niepokoju. Szybko
się ocknąłem i dokładnie przyjrzałem osobie stojącej naprzeciwko mnie. Była
dziewczyną, o długich, rudych włosach. Miała jasną cerę, widać było dużo
piegów. Ubrana była w dziurawą parkę, czarne, brudne jeansy… i białe klapki!
Kto by pomyślał, że w zimę można chodzić w klapkach?! Szybko się od niej
odsunąłem, gdyż z jej ciała dobiegał nieprzyjemny zapach. Spojrzałem na leżącą
obok dziewczynkę. Była bardzo podobna do swojej siostry. Sądzę, że..
- Dziękuję za to, co zrobiłeś dla Kelsey – moje rozmyślenia
przerwał dźwięczny głos rudowłosej dziewczyny. Uśmiechnąłem się nieśmiało,
wzruszając ramionami. Wymamrotałem, że każdy by tak zrobił. Nieśmiałość, idź
stąd! Dziewczyna oplotła ramieniem siostrę i mocną się do niej przytuliła. Widziałem,
jak łzy spływają jej po twarzy. Szeptała coś do jej małego ucha, ale nie
wgłębiałem się w sens słów. Dziewczynka odrzuciła swoje długie, ciemne włosy i
powoli szła brzegiem morza widocznie czegoś szukając.
- Jestem Jenny – przedstawiła się rudowłosa.
- Niall, miło mi – odpowiedziałem, wyciągając w jej stronę
rękę. Gdy jej szczupła dłoń, dotknęła mojej, zauważyłem fioletowe siniaki i
dużo blizn po cięciach. Jejku, co za dziewczyna! Ubiera się, jakby odzieży
szukała na śmietniku, puszcza siostrę samą na otwarte morze i jeszcze się tnie
i bije!
Wtedy jeszcze nie wiedziałem, że istnieją ludzie o innej
majętności niż moja…
Mała dziewczynka, bodajże Kelsey, która stała za mną,
nieśmiało dotknęła mojej ręki. Odwróciłem mi i zobaczyłem, że trzyma w swojej
rączce mały, biały kwiatuszek.
- Proszę, to dla Ciebie. Dziękuję. – dziewczynka nieśmiało
się uśmiechnęła i podała mi roślinę
Byłem bardzo wzruszony, ale już musiałem wracać do domu.
- Emm… Jenny, Kelsey, miło było mi Was poznać, ale już muszę
wracać – powiedziałem i uśmiechnąłem się do dziewczyn. Odwróciłem się na pięcie
i poszedłem przed siebie.
Po kilku krokach odwróciłem się i zobaczyłem, że Jenny i jej
siostra już zmierzają w inną stronę. Zobaczyłem także kartkę papieru wylatującą
z kieszeni spodni Jenny. Szybko po nią pobiegłem i próbowałem je zawołać, ale
były już tak daleko, że nie usłyszały. Uważnie spojrzałem na kartkę. Napisane
było na niej starannym pismem:
Jenny Dawson
17 lat
Prince Street 9
London
United Kingom
Bez chwili zastanowienia wsiadłem w samochód i pojechałem
szukać Jenny Dawson.
_________________________________________________________________________________
_________________________________________________________________________________
Podoba się?
Komentujcie! :-)
ILODILYS =3
świetny tekst :) oby tak dalej!! :)
OdpowiedzUsuńmnie też się podoba, czekam na dalszą część !!! ;)
OdpowiedzUsuńbardzo fajnie napisane:) czekam na dalsze czesci. Pozdrawiam:)
OdpowiedzUsuń