Wsiadłem na motocykl i odpaliłem silnik. Przemierzyłem wzrokiem ulicę i pomknąłem z biegiem wiatru. Jechałem tak szybko, jak tylko się da. Chciałem dotrzeć do .bazy na czas. Przed chwilą dzwonił mój asystent, Oliver, umięśniony szatyn, oznajmując mi, że Jason przyszedł do bazy gangu bez pieniędzy.
Zastanawiacie się, kim jest Jason?
Gnojek bez poczucia winy i wyobraźni. Myśli sobie, że co? Że ja, Zayn Javadd
Malik tak łatwo mu popuszczę? Koleś zaciągnął długu podczas sprzedaży
amfetaminy a teraz nie chce się wywiązać ze spłaty pieniędzy! Pożałuje.
Zobaczy, co to znaczy podpaść Malikowi.
Kiedy wyjąłem kluczyk ze stacyjki,
szybkim krokiem wszedłem przed duże, stalowe drzwi. Zobaczyłem w progu
truchlawego chłopczyka, niewiele młodszego ode mnie, który trząsł się ze
strachu.
- J- ja nie mam t-tych pieniędzy –
wyjąkał.
- Wiem, Jason. Myślisz, że po to
przemierzyłem kilka kilometrów, by się o tym dowiedzieć?! Mam pewien cel. –
uśmiechnąłem się ironicznie.
- Ja m- mam pomysł! S- słyszałem,
że potrzebujesz l- ludzi do gangu! – wyszeptał.
- Tak, masz rację. Czy chodzi Ci po
głowie jakaś odpowiednia osoba, która byłaby gotowa zająć to miejsce?
Jason kiwnął głową.
- To moja siostra.
- Jestem gotów ją przyjąć. Ale
jeśli się nie sprawdzi, zabiją Ciebie, ją i wszystkich Waszych bliskich.
Rozumiesz?
Jason znów lekko kiwnął głową.
- A nie lepiej było oddać pieniądze
na czas? – rzekłem, i zauważyłem, że tchórz przestraszył się małego, ironiczno
– groźnego uśmiechu na mojej twarzy. – Jutro Twoja siostra ma się stawić w moim
gabinecie. O trzynastej.
Chłopak pokiwał swą delikatną
główką i zniknął za ścianą.
ROZDZIAŁY BĘDĄ DODAWANE W PONIEDZIAŁEK
Cieszycie się? :)
Podoba się?
KOMENTUJCIE! :3

dość mrocznie się zaczyna... zupełnie inne niż poprzednie ;)
OdpowiedzUsuńczekam z niecierpliwością na kolejną część :)
OdpowiedzUsuń