Rozdziały będą dodawane co PONIEDZIAŁEK

poniedziałek, 9 czerwca 2014

#12 Zayn - rozdział I

Włącz - Muzyka

Równo o trzynastej usłyszałem ciche pukanie do drzwi.
- Wejść! – Oznajmiłem.
Do gabinetu weszła szczupła, delikatna dziewczyna. Miała długie, rozpuszczone, ciemne włosy i pełne lęku, niebieskie oczy. Widziałem ten strach. Czułem ten strach. Podobało mi się to.
- J- ja przyszłam na polecenie Jasona. – wyjąkała piękna nieznajoma.
- Przecież widzę – odpowiedziałem opryskliwie. – Jak masz na imię?
- Ellie. Ellie Tracer.
- Zayn Malik.
- To co mam r- robić?
- Na razie nic, Ellie. Chciałbym Cię poznać. Trochę pomanipulować Tobą i Twoim tchórzliwym braciszkiem. Odtąd należysz do mnie. Będziesz wykonywać moje rozkazy, będziesz na każde moje zawołanie. To tutaj od dziś jest Twój dom. Jutro przyjadę wraz z Tobą na Grimmauld Place 12*, tam gdzie mieszkasz, spakujesz najpotrzebniejsze rzeczy i znów wrócimy tutaj. Jeżeli nie wykonasz choć najmniejszej rzeczy, o którą Cię poproszę, zostaniesz srogo ukarana. Zrozumiałaś?
Dziewczyna w milczeniu pokiwała głową. Zauważyłem, że się trzęsie. Ze strachu? A może dlatego, że jest tutaj przeraźliwie zimno? Wstałem, podszedłem do pikowanej kanapy i zabrałem z niej duży koc.
- Przykryj się nim, cała się trzęsiesz – oznajmiłem.
Dziewczyna wykonała moje polecenie, nadal siedząc na niewygodnym krześle.
- Poczekaj chwilę, zaraz wrócę. Nigdzie nie idź, nic nie dotykaj – rzekłem i wyszedłem z pokoju.
Mamy nową „ zakładniczkę”. Będzie wykonywała moje rozkazy, będzie na każde moje zawołanie. Lubię to, bardzo mi to odpowiada. To było zapisane w gwiazdach. Na Grimmauld Place wrócimy jutro z samego rana, wtedy, kiedy nikogo nie będzie w domu. Niech jej rodzina się boi. Niech strach przenika w ich żyłach, nie rozchodzi się w układzie krwionośnym, niech przeniknie w najmniejszy zakątek ich mózgu. Niech boją się o swoją małą córeczkę  oraz siostrę.
Lubię manipulować ludźmi, lubię widzieć w ich oczach przerażenie. Kręci mnie to. Może i jestem niezrównoważony psychicznie, ale mnie to nie obchodzi. Jestem rządny władzy, chcę być czczony ponad wszystko, chcę budzić strach i lęk. To dlatego mam takie poszanowanie w swoim gangu.
Uprowadziłem Ellie. Będę ja przetrzymywał, bił, karał, pragnę jej śmierci. Niech Jason, jej głupi braciszek pojmie, co to znaczy dług. Póki go nie spłaci, nie wiadomo, co będzie działo się z jego siostrą. Mam nadzieję, że same złe rzeczy.
Gdy znów wszedłem do gabinetu, zobaczyłem Ellie stojącą przy oknie. Próbowała je otworzyć. Widząc mnie, stojącego w drzwiach, jej mina ukazała prawdziwe przerażenie i lęk.
- Zła dziewczynka, nawet najprostszego polecenia nie potrafisz wykonać. Czeka Cię sroga kara – powiedziałem z demonicznym śmiechem. Ellie skuliła się i cicho załkała, gdy wymierzyłem pierwszy cios.





 ____________

Nie marudźcie, że krótki, bo ja się tu angielskiego muszę uczyć :c
Kolejnego nie dodam w poniedziałek, postaram się w niedzielę, bo w pn jadę na wycieczkę, juhuuu c:
No to do następnego, piszcie, czy się podoba :)
Gabi.


*Grimmauld Place 12 - inspiracja Harry Potter i Zakon Feniksa 
                                                                         Książę Półkrwi 
                                                                         Insygnia Śmierci 

1 komentarz:

  1. mroczne opowiadanie ;p ale zapowiada się ciekawie ;)

    OdpowiedzUsuń